0%

Strach przed ciszą Kiedy ostatni raz słyszałeś milczenie?

0

Strach przed ciemnością zastąpił strach przed milczeniem. Medialny zgiełk i wrzask atakuje człowieka z każdej strony, nie dając ani chwili wytchnienia, co sprawia, że wsłuchanie się we własne myśli staje się trudniejsze niż wytrwanie w postanowieniach noworocznych. Niby nad tym ubolewasz, a w rzeczywistości jest ci z tym po prostu wygodnie. Znacznie prościej twierdzić, że to nie Twoja wina, że nic nie możesz na to poradzić. Źródło problemu jest przecież poza Tobą, a jako maleńka, niewiele znacząca jednostka, nie możesz nic zrobić. No dalej, przyznaj się, że tak jest.

Pozwól, że otworzę Ci oczy i uszy. Wystarczy, że dotrwasz do końca, tego krótkiego tekstu. Nie martw się. Wiem, że w internecie nie chce się czytać długich postów, a jedynie skanuje treść, przewijając szybko ekran, dlatego nie będę Cię męczył zbyt długo.

Dążenie do wygody motorem napędowym ludzkości

Fakt, że świat stał się znacznie głośniejszy niż jeszcze kilka, czy kilkanaście lat temu o niczym do końca nie przesądza. Kto bowiem tworzy ten świat? Ludzie. Tacy jak ja i tacy jak Ty. Te poszczególne jednostki, dające wspólny obraz nazywany dumnie „ludzkością”, pchają wózek rozwoju i postępu do przodu, a kierunek wyznaczany jest zazwyczaj przez wygodnictwo.

Właśnie tak! Chęć kreowania rzeczywistości w taki sposób, aby była jak najbardziej wygodna i nie zmuszająca do wysiłku. Zarówno fizycznego jak i psychicznego. Człowiek daje się wyręczać technologiom, które ułatwiają mu wykonywanie codziennych czynności, ale też ograniczają konieczność myślenia.

Człowiek boi się własnych myśli. Boi się refleksji nad sobą. Boi się ciszy i tego, co może przynieść. Może bowiem się okazać, że jeśli na dłuższą chwilę zatrzyma się w tym nieustannym pędzie, okaże się, że nie wie już ani gdzie się znajduje, ani dokąd zmierza.

Mordercy myśli

Dlatego zawsze znajdzie czas na snapa, fejsa, instagrama, youtube i inne takie, a na rozmowę już niekoniecznie. Dlatego odgradza się od innych ludzi muzyką towarzyszącą mu niemal przez cały dzień. Począwszy od drogi do pracy, przez dzień tam spędzony, aż po wieczór przy akompaniamencie grającego radioodbiornika lub innego sprzętu audio.

Kiedyś ludzie bali się ciemności. Nie wiedzieli bowiem, co kryje się w mroku. Teraz znacznie bardziej boją się milczenia i tego, co skrywa ich własne wnętrze.

A Ty, kiedy ostatni raz słyszałeś ciszę?

  • Piękny początek: „Strach przed ciemnością zastąpił strach przed milczeniem” :)
    Mnie też przeszkadza ten brak ciszy i wszędzie grająca muzyka, tym bardziej, że jestem introwertykiem i ilość zewnętrznych bodźców szybko mnie męczy.
    Masz rację, boimy się intymnych spotkań ze sobą. I swoich myśli. Ja najbardziej cenię sobie ciszę rano, dobrze mnie to nastawia na cały dzień. Też mam chwile, gdy próbuję uciekać od swoich myśli…
    Dzięki za poruszenie ważnego tematu :)

    • Dla mnie takim sposobem jest pisanie. Tylko przez nadmiar hałasu nieraz trudno się do niego zabrać…

  • zgredziuch

    Lepiej bym tego nie ujęła.

    • Dziękuję. To, że jest ktoś, kto rozumie co miałem na myśli, szalenie dużo dla mnie znaczy.

      • zgredziuch

        Wiedzieć, że ktoś postrzega świat podobnie – bezcenne.